Każdy objęty umową ubezpieczenia kontrahent ma ustalony limit kredytowy. Ocena ryzyka dokonywana przez ubezpieczyciela ma na celu wyznaczenie takiego poziomu limitu kredytowego, żeby sprzedaż była bezpieczna dla Twojej firmy.

Jakich danych wymaga ubezpieczyciel do oceny ryzyka kontrahenta? Czy kontrahent będzie wiedział, że go ubezpieczasz? Czy musisz dostarczyć dokumenty finansowe do oceny ryzyka kontrahenta?

 


W kilku punktach dla niecierpliwych

  • We wniosku o ustalenie limitu kredytowego dla kontrahenta podaj wszystkie wymagane dane.
  • Ubezpieczyciel na ich podstawie zidentyfikuje firmę, dotrze do danych finansowych, przeanalizuje je i wyznaczy limit kredytowy.
  • Nie musisz dostarczać żadnych danych kontrahenta.
  • Kontrahent nie musi wiedzieć, że ubezpieczasz należności od niego.
  • Zwróć uwagę na dane kontrahenta na decyzji limitowej.

 

Co jest potrzebne do oceny ryzyka kontrahenta?

Chcąc zabezpieczyć należności od swoich kontrahentów musisz podać podstawowe informacje o nich. Czyli najczęściej wypełnić wniosek podając nazwę, dane rejestrowe, dane adresowe, informacje o dotychczasowej i planowanej współpracy z kontrahentem oraz wnioskowaną wysokość limitu kredytowego. Na podstawie tych informacji ubezpieczyciel zidentyfikuje firmę, znajdzie potrzebne informacje, niezbędne dane i dokumenty finansowe oraz dokona oceny ryzyka. Jej efektem będzie przyznanie limitu kredytowego, który może być taki jak wnioskowałeś, ale może być też niższy, jeśli sytuacja finansowa Twojego partnera biznesowego nie jest tak dobra, żeby "udźwignąć" sugerowany przez Ciebie limit.

 

Na etapie oceny ryzyka kontrahenta możesz mieć następujące wątpliwości:

  • Nie masz wszystkich danych swojego kontrahenta

Możesz nie wypełnić wszystkich wymaganych pól we wniosku. Ale może się okazać, że np. pod wskazanym adresem jest kilka firm o podobnych nazwach, więc bez numeru rejestrowego się nie obejdzie - musisz go uzyskać od swojego kontrahenta. Zwróć jednak uwagę na uzupełnienie zgodnie ze stanem faktycznym wszystkich znanych Ci informacji dotyczących Waszej wcześniejszej współpracy, obecnej sytuacji kontrahenta, wiekowania należności i aktualnego ich salda. Nie podanie ich we wniosku może być rozumiane jako ich brak. Ubezpieczyciel ma prawo sprawdzić to na etapie likwidacji szkody. Jeśli podane przez Ciebie dane były niezgodne ze stanem faktycznym limit może być nieważny.

  • Nie masz dostępu do dokumentów finansowych kontrahenta

Dane finansowe Twojego kontrahenta zdobywa samodzielnie ubezpieczyciel wykorzystując do tego własne bazy danych, dostępne rejestry i dane firm, zamawiając raporty z wywiadowni. Twoją rolą jest tylko prawidłowe wypełnienie wniosku, tak żeby ubezpieczyciel mógł jednoznacznie zidentyfikować firmę. Oczywiście jeśli masz taką możliwość, bo np. otrzymałeś dokumenty od kontrahenta to możesz je wraz z wnioskiem przesłać. Zawsze to ułatwi, a może i przyspieszy ocenę ryzyka kontrahenta.

  • Nie chcesz, żeby Twój kontrahent wiedział, że zabezpieczasz należności od niego

Możesz zaznaczyć we wniosku, że nie chcesz, żeby ubezpieczyciel kontaktował się z Twoim kontrahentem. Obawiasz się reakcji kontrahenta na "sprawdzanie go"? Nie chcesz, żeby kontrahent posądził Cię o brak zaufania na początku, a tym bardziej po latach współpracy? Zazwyczaj dane finansowe firm są publikowane w dostępnych bazach danych, są przechowywane w bazach ubezpieczycieli, wywiadowni handlowych, są możliwe do zdobycia bez konieczności zwracania się do kontrahenta. Ale zdarza się, że są już nieaktualne, że nie są publikowane, ani dostępne. Wtedy ubezpieczyciel stara się dotrzeć bezpośrednio do źródła, czyli do firmy Twojego kontrahenta. Jeśli mu tego zabronisz - otrzymasz odmowę przyznania limitu z powodu braku danych do oceny ryzyka. Wtedy Twój partner handlowy chyba bardziej się zdenerwuje, niż gdyby dowiedział się, że zabezpieczasz transakcje z nim. Sprawdzanie kontrahenta i zabezpieczanie się przed ryzykiem powinno być rutynową i jak najbardziej oczywistą czynnością w biznesie. Kontrahenci to rozumieją i chętnie udzielają informacji, pokazują dane. Jeśli jednak nie są tak otwarci, może to wróżyć kłopoty na etapie zapłaty za towar.

  • Informacja otrzymana od ubezpieczyciela dotyczy jakiejś innej firmy

Może się okazać, że wskazana przez Ciebie we wniosku firma o podanym numerze rejestrowym faktycznie ma inny adres lub inną nazwę. Koniecznie sprawdź wszystkie dane podane na decyzji limitowej i zweryfikuj je kontaktując się ze swoim kontrahentem. Jeśli to przeoczysz, może się okazać, że należności masz nieubezpieczone, bo limit jest wystawiony na inną firmę.

 

Definicje

Ubezpieczyciel określa Limit kredytowy na wniosek Ubezpieczającego dla konkretnego Klienta, wystawiając decyzję Ubezpieczyciela o limicie kredytowym. W każdym wniosku o nowy Limit kredytowy lub o zmianę już obowiązującego Limitu kredytowego Ubezpieczający lub Ubezpieczony poinformuje Ubezpieczyciela o wszystkich przypadkach niezapłacenia Należności przez Klienta i wszystkich okolicznościach, które mogą doprowadzić do niewypłacalności lub złej sytuacji finansowej klienta, a które są  nane Ubezpieczającemu w momencie składania wniosku. We wniosku o ustalenie limitu kredytowego, Ubezpieczający ma obowiązek powiadomienia Ubezpieczyciela, czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy przed złożeniem wniosku wystąpiła którakolwiek z następujących okoliczności:

  • Należności wymagalnych nie zapłacono lub nie zapłacono ich w terminie ustalonym zgodnie z Warunkami Szczególnymi [...]
  • Ubezpieczający uzyskał niekorzystne informacje o sytuacji majątkowej klienta lub o niewywiązywaniu się przez niego z płatności

Ubezpieczający obowiązany jest ujawnić Korporacji wszelkie okoliczności i fakty mające wpływ na ocenę ryzyka. Jeżeli przedstawione we wniosku dane nie są wystarczające dla oceny ryzyka, Ubezpieczający obowiązany jest uzupełnić je w wyczerpujący sposób, zgodnie z zaleceniami Korporacji.

 

Czy ocena ryzyka kontrahenta przez ubezpieczyciela jest zawsze niezbędna? Czy można jej uniknąć? Na jakich warunkach?
Skontaktuj się z nami, zaproponujemy korzystne dla Twojej firmy rozwiązanie.

 

 

Ewa Krzemińska, rozumiemOWU.pl.